
CZY KTOŚ JESZCZE CHCE POMÓC GRUPIE AZOTY?
Pracownikom wyrzeczenia, politykom okazja do chwalenia się sukcesami. A kto odpowiada za przyszłość Grupy Azoty?
W naszej ocenie ostatnie czwartkowe posiedzenie zespołu do spraw Grupy Azoty przypominało spotkanie wzajemnej adoracji i samouwielbienia uczestników. Zapewnienia o zaangażowaniu brzmią dobrze. Tylko gdzie są ich wymierne efekty?
Od wzajemnego chwalenia się nie przybędzie pieniędzy na ratowanie zakładów. Pracownicy potrzebują decyzji, a nie dobrego samopoczucia polityków.
Posłowie ziemi tarnowskiej otrzymali od nas konkretny apel: problem, uzasadnienie i propozycje poprawek do ustawy o wsparciu przedsiębiorstw energochłonnych. Chodzi o pominięcie energii produkowanej na własne potrzeby, ograniczające pomoc dla tarnowskiej spółki.
Gdzie interwencje? Gdzie poprawki? Dotąd nie przedstawiono nam konkretów potwierdzających zaangażowanie.
Tymczasem wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka i prezes Elewarru Marcin Roszczyk publicznie prezentują kontrakt z Egiptem jako sukces. O podpisaniu umowy na eksport polskiego zboża poinformowano 21 października. Jednocześnie Elewarr zapowiada wykorzystanie transportu powrotnego do sprowadzania egipskiego mocznika.
Eksport polskiego zboża popieramy. Ale czy rozwijanie importu konkurencyjnych nawozów ma być powodem do świętowania, gdy Grupa Azoty walczy o przetrwanie?
W naszej ocenie wspieranie takiego importu bez przedstawienia jego skutków dla krajowych producentów godzi w interes Grupy Azoty i polskiego przemysłu chemicznego. Jak rządzący zamierzają ratować nasze zakłady, równocześnie pomagając rozwijać konkurencję dla ich produkcji?
Pracownicy mają zaciskać pasa. Posłowie nie wykazują efektów interwencji. Państwowa spółka planuje import nawozów. Do tego dochodzi brak widocznych, skutecznych działań członka zarządu wybranego przez pracowników.
Gdzie jest przedstawiciel załogi? Co zostało z wyborczych obietnic?
Przy takiej postawie przyszłość Grupy Azoty S.A. i jej pracowników rysuje się w czarnych kolorach.
Czy ktoś jeszcze widzi interes państwa w silnej Grupie Azoty? Czy ktoś ma wolę, żeby jej rzeczywiście pomóc?
Poniżej publikujemy apel skierowany do posłów ziemi tarnowskiej. Nie wykazali dotąd, żeby przełożył się na konkretne działania. Pracownicy sami ocenią, jak potraktowano sprawę ich przyszłości.
Dość samouwielbienia. Żądamy działań. Za bezczynność też ponosi się odpowiedzialność.

najświeższe wideo
zapisz się do newslettera
Chcesz wiedzieć pierwszy o zmianach w Twojej firmie oraz ZSZZ Solidarność? Zapisz się do listy mailingowej.



