UDERZ W STÓŁ, A NOŻYCE SIĘ ODEZWĄ

Last Updated: 31.07.2026By

Nasz komunikat przyniósł pierwszy widoczny efekt działalności członka Zarządu z wyboru pracowników, odpowiedź pojawiła się w ciągu jednego dnia.

Szkoda, że podobnej szybkości nie wykazał przez blisko półtora roku w realizacji swoich wyborczych obietnic ani przez półtora miesiąca, gdy czekaliśmy na obiecane spotkanie.

Na problemy pracowników cisza. Na krytykę własnej osoby reakcja natychmiastowa.

Dużo słów, żadnego konkretu

W odpowiedzi przeczytaliśmy o odpowiedzialności, rozmowach, formalnych procesach i „niewidocznej pracy”. Autor nie wskazał jednak ani jednego konkretnego efektu osiągniętego dla pracowników.

Dlatego pytamy:

  • Które prawa pracownicze zostały skutecznie obronione?
  • Co zrobiono w sprawie godziwych wynagrodzeń?
  • Jakie działania podjęto na rzecz ujednolicenia ZUZP?
  • Co osiągnięto w sprawie skrócenia czasu pracy i wzrostu dodatku zmianowego?
  • Jakie stanowisko zajął członek Zarządu wobec trwającego sporu zbiorowego?
  • Dlaczego nie odbyło się obiecane spotkanie z przedstawicielami pracowników?

Zamiast odpowiedzi otrzymaliśmy informację, że działania są prowadzone, ale nie zawsze można o nich mówić. To bardzo wygodna formuła: praca jest niewidoczna, efektów niewidocznej pracy brak, a odpowiedzialność rozmywa się w kolegialności Zarządu. Widoczne pozostaje jedynie stanowisko, na którym kasa się zgadza.

Gdy składano obietnice, Zarząd też był kolegialny?

Członek Zarządu tłumaczy, że decyzje zależą od całego Zarządu. Czy nie wiedział o tym podczas kampanii wyborczej?

To wtedy obiecywał obronę praw pracowniczych, godziwe wynagrodzenia, ujednolicenie ZUZP, skrócenie czasu pracy i wzrost dodatku zmianowego. Nie wspominał, że wszystko będzie zależeć od innych, a rezultaty mogą pozostać tajemnicą.

Cóż szkodzi obiecać?

Pracownicy nie wybrali swojego przedstawiciela po to, aby po półtora roku tłumaczył im zasady działania organu kolegialnego. Wybrali go, aby przy stole Zarządu przedstawiał ich stanowisko, inicjował decyzje i skutecznie zabiegał o ich interesy.

Dialog, którego nie zauważyli pracownicy

W odpowiedzi czytamy, że spotkania i konsultacje odbywają się na bieżąco. Tymczasem od półtora miesiąca czekamy na obiecane spotkanie dotyczące zmian organizacyjnych, które wprowadzono bez właściwych konsultacji.

Trzy największe organizacje związkowe weszły w spór zbiorowy, a członek Zarządu z wyboru pracowników nie wykazał zainteresowania ich żądaniami. Nie spotkał się ze stroną społeczną i nie przedstawił pracownikom swojego stanowiska.

Hasło „Zawsze po stronie pracowników” oraz deklaracje dotyczące wynagrodzeń, ZUZP, czasu pracy i dodatku zmianowego nie zostały wymyślone przez związki zawodowe. To własne słowa i obietnice kandydata.

Ich przypominanie nie jest atakiem ani tworzeniem podziałów. Jest rozliczeniem osoby wybranej przez załogę z mandatu i deklaracji, dzięki którym objęła stanowisko.

Nie oczekujemy kolejnego oświadczenia pełnego ogólników. Oczekujemy spotkania, jasnego stanowiska wobec sporu zbiorowego oraz przedstawienia konkretnych rezultatów.

Bo przedstawiciela pracowników nie ocenia się po tym, jak sprawnie broni samego siebie, lecz po tym, jak skutecznie broni załogi.

Skoro nadal jest „zawsze po stronie pracowników”, dlaczego pojawia się po tej stronie dopiero wtedy, gdy musi odpowiedzieć na krytykę?

Wydarzenia

zapisz się do newslettera

Chcesz wiedzieć pierwszy o zmianach w Twojej firmie oraz ZSZZ Solidarność? Zapisz się do listy mailingowej.