
Nie ma zgody na reorganizację bez realnych konsultacji!
NSZZ „Solidarność” stanowczo protestuje przeciwko praktyce wdrażania zmian organizacyjnych z pominięciem rzeczywistych procedur informowania
i konsultacji z przedstawicielami pracowników.
Konsultacje to nie teatrzyk z prezentacją, w którym jedna strona pokazuje slajdy, druga zadaje pytania, a na końcu ogłasza się, że „dialog został odbyty”. Dialog społeczny nie polega na tym, że pracownicy mają przyklasnąć zmianom na hasło: „będzie lepiej”. Pytanie brzmi: dla kogo będzie lepiej, dlaczego ma być lepiej
i jakie będą realne skutki dla pracowników? Na te pytania wciąż brakuje rzetelnych, pisemnych
i weryfikowalnych odpowiedzi.
W ocenie NSZZ „Solidarność” pracodawca nie udzielił pełnych odpowiedzi na zasadnicze pytania Rady Pracowników. Nie przedstawiono jasnych danych, kryteriów, analiz i uzasadnień, które pozwalałyby ocenić rzeczywiste skutki reorganizacji dla ludzi, stanowisk pracy, zakresów odpowiedzialności i organizacji pracy.
Nie ma naszej zgody na metodę faktów dokonanych. Najpierw rzetelna informacja, potem realne konsultacje, a dopiero później decyzje. Odwracanie tej kolejności to nie dialog — to jedynie dekoracja dialogu.
Stanowczy sprzeciw budzi również postawa członka Zarządu wybranego przez pracowników. W trakcie całego procesu nie wsparł on Rady Pracowników
w walce o rzetelne konsultacje i przestrzeganie obowiązujących procedur. Trudno zaakceptować sytuację, w której osoba wybrana głosami pracowników pozostaje bierna wobec działań budzących tak poważne wątpliwości formalne i społeczne.
Jeszcze większe oburzenie wywołuje fakt, że przed formalnym wprowadzeniem nowej struktury organizacyjnej, bez ogłoszenia jej w wymaganym trybie i bez wydania stosownego zarządzenia wewnętrznego, wręczane są nowe angaże, dokonywane są przesunięcia kadrowe oraz podejmowane decyzje wpływające na sytuację zawodową pracowników. Takie działania podważają zaufanie do procesu reorganizacji i rodzą pytania o ich zgodność z obowiązującymi procedurami.
Niepokój pracowników potęgują sygnały wskazujące na degradację osób posiadających wieloletnie doświadczenie, wysokie kompetencje i znaczący wkład w rozwój Spółki, przy jednoczesnym awansowaniu osób, których głównym atutem wydają się być osobiste powiązania. Jeżeli takie praktyki mają miejsce, stoją one w sprzeczności z zasadami przejrzystości, równego traktowania i budowania organizacji opartej na kompetencjach.
Najwyższy czas przypomnieć członkowi Zarządu wybranemu przez pracowników, że mandat, który otrzymał, nie jest przywilejem, lecz zobowiązaniem. Jego podstawowym obowiązkiem jest reprezentowanie interesów pracowników, stanie na straży ich godności oraz reagowanie wszędzie tam, gdzie dochodzi do działań naruszających poczucie sprawiedliwości i bezpieczeństwa zatrudnienia. Tego oczekują od niego ludzie, którzy przez wiele lat budowali wartość naszej firmy i dzięki którym mogła ona funkcjonować oraz rozwijać się przez kolejne dekady.
Szczególny sprzeciw budzi sytuacja, w której pod hasłem „optymalizacji” pojawiają się decyzje personalne, niepewność pracowników i ryzyko zwolnień. Optymalizacja nie może oznaczać tego, że pracownik dowiaduje się ostatni o sprawach, które dotyczą jego stanowiska, jego przyszłości i jego życia zawodowego.
Oczekujemy również pilnego, pisemnego wyjaśnienia zasad doboru osób na nowe stanowiska kierownicze
w obszarze nadzorowanym przez Pana Artura Babicza. Jeżeli zapadają decyzje dotyczące awansów, przesunięć i obsady stanowisk, pracownicy mają prawo wiedzieć, według jakich obiektywnych kryteriów są one podejmowane: kompetencji, doświadczenia, stażu pracy, oceny dotychczasowych wyników czy innych jasno wskazanych przesłanek.
NSZZ „Solidarność” oczekuje przedstawienia przejrzystych, jednakowych i możliwych do zweryfikowania kryteriów doboru osób na stanowiska kierownicze oraz wyjaśnienia zasad, którymi kierowano się przy obsadzie tych stanowisk.
Pracownicy mają prawo oczekiwać ochrony, przejrzystości i uczciwych zasad, a nie decyzji podejmowanych ponad ich głowami. Nie są pionkami na planszy reorganizacji ani polami w tabelce, które można przesuwać według wygody autorów schematu.
Reorganizacja nie może być pretekstem do zwalniania ludzi ani do kadrowych rozstrzygnięć bez jasnych kryteriów.
Nie będzie naszej zgody na pozorowanie dialogu społecznego, łamanie procedur, stawianie pracowników przed faktami dokonanymi oraz budowanie struktur organizacyjnych kosztem ludzi, którzy przez lata tworzyli potencjał Grupy Azoty.
NSZZ „Solidarność” nie pozwoli na dalsze lekceważenie pracowników, obchodzenie obowiązujących procedur oraz podejmowanie decyzji kadrowych w atmosferze braku transparentności i pozorowanego dialogu społecznego. W przypadku dalszego kontynuowania tych praktyk podejmiemy wszelkie dostępne działania prawne i organizacyjne w celu ochrony praw pracowników. O zaistniałej sytuacji zostaną zawiadomione właściwe instytucje, w tym Państwowa Inspekcja Pracy oraz inne organy uprawnione do kontroli przestrzegania prawa pracy i zasad prowadzenia konsultacji społecznych. Nie będziemy biernie przyglądać się działaniom godzącym w godność pracowników, zasady uczciwego traktowania oraz fundamenty dialogu społecznego. Solidarność zawsze stała i będzie stać po stronie ludzi pracy.
Solidarność broni ludzi, nie schematów.
najświeższe wideo
zapisz się do newslettera
Chcesz wiedzieć pierwszy o zmianach w Twojej firmie oraz ZSZZ Solidarność? Zapisz się do listy mailingowej.



